– Co robimy 11 listopada? Jedziemy gdzieś? – zapytał mój ukochany.

– Pewnie, jedźmy gdzieś, w końcu to długi weekend. Może nad morze do Sopotu? – odpowiedziałam.

photoZdjęcie powyżej i foczki poniżej są z lipca, niestety w listopadzie nie było tak słonecznie i ciepło

Korzystając z dodatkowego dnia wolnego, wybraliśmy się do Trójmiasta. Ja po prostu kocham Sopot, gofry z bitą śmietaną i owocami, kręcone lody, pyszne ryby z surówką i frytkami najlepiej smakują nad polskim morzem, a do tego jeszcze wspaniałe molo. Nie potrzeba nic więcej do tego żeby spędzić wspaniały i relaksujący weekend.

Zawsze nucę tę piosenkę jak jestem w pobliżu mola w Sopocie, to jest silniejsze ode mnie.

Moi rodzice mieszkają jakieś 200 km od Trójmiasta, no może nawet trochę mniej, więc kiedy jeszcze z nimi mieszkałam zdarzały nam się jednodniowe wypady do Sopotu na spacer po molo i na rybkę w Jastarni. Nawet teraz kiedy wiem, że pojadę na weekend do rodziców to parę dni przed przyjazdem zdarza mi się zadzwonić do nich i spytać: „A może pojedziemy w sobotę nad morze?”.

DSCN3127

Od najmłodszych lat spędzałam wakacje na Helu (pierwszy raz byłam tam jak miałam 1,5 roku), dlatego z sentymentem odwiedzam helskie fokarium. Pamiętam jak mieli tylko jedną fokę Balbinę (tak naprawdę to był Balbin, ale nie wiedzieć czemu wszyscy mówili Balbina), a teraz fok jest sześć.

kotek

Tak, to naprawdę jest moja czapka, nie pożyczyłam jej od żadnego dziecka. Kupiłam ją w H&M, spodobała mi się od razu jak ją zobaczyłam, do kompletu były jeszcze rękawiczki, ale nigdzie nie udało mi się ich zdobyć. Są jeszcze kapcie do kompletu, które dostałam od znajomych na urodziny.

Obawialiśmy się pogody, ale na szczęście nie padało. Było cudownie. Nie było tłoczno, pogoda dopisała, udało nam się odpocząć i nawdychać jodu. Zdecydowanie polecam Trójmiasto o każdej porze roku, jest to ciekawa odmiana na spędzenie weekendu.

 

Grafika: 1.

A Wy spędzacie weekendy nad morzem?