Dzisiaj zapraszam Was na ostatni już post dotyczący Paryża. Ostatni post do czasu aż wybiorę się tam po raz kolejny.

Następnym, ważnym i religijnym miejscem, którego nie można pominąć będąc w Paryżu jest: Bazylika SacréCœur, która stoi na najwyższym wzgórzu dzielnicy Montmartre.

DSC_8623

Nasz hotel mieścił się w dzielnicy Montmartre, więc tylko parę kroków, parę schodków i byliśmy na miejscu. Do Bazyliki SacréCœur można się do dostać kolejką linową – funiculaire (bilet ten sam co na metro) albo pokonując wiele schodów. Ze szczytu rozpościera się widok na wspaniałą panoramę Paryża. Bazylikę SacréCœur wieńczą 3 białe kopuły (dwie mniejsza i jedna większa), a jej wnętrze jest bogato zdobione. Na schodach przed Bazyliką SacréCœur i w parku wokół odpoczywa wielu turystów, np. jedzących bagietki i przeglądających przewodniki po Paryżu.

DSC_8590

Wejście do Bazyliki SacréCœur jest bezpłatne, a kolejka jest trochę krótsza niż do Katedry Notre Dame, ale wejście do kopuły i krypty kosztuje ok. 5 Euro.

Za Bazyliką idąc w kierunku Place du Tertre znajduje miejsce pracy wielu artystów. Można tam kupić namalowane przez nich obrazy, głównie te przedstawiające Paryż.

W tej notce i w poprzednich (cz. 1 i cz.2) opisałam główne atrakcje Paryża, które po prostu trzeba zobaczyć wybierając się jedynie na weekend. Poza tym co opisałam, godne uwagi jest również:

Sainte Chapelle – to kaplica zamkowa z przepięknymi witrażami, warto się tam wybrać w słoneczny dzień, wejście jest bardzo niepozorne, od strony Tribunal de Grande Instance;

Wersal – zespół pałacowy z kompleksem ogrodowo-parkowym, polecam jedynie w piękny słoneczny dzień;

Hotel des Invalides – Pałac Inwalidów – (nie mylić z hotelem, w którym można wynająć pokój), efektowny budynek z kościołem z imponującą kopułą, w którym znajduje się m.in. grób Napoleona;

Cmentarz Pere Lachaise – położony jest od Paryża jakieś 30 minut jazdy metrem i pociągiem, na tym najsławniejszym paryskim cmentarzu pochowano m.in. Fryderyka Chopina, Jima Morrisona, Isadorę Duncan i Oscara Wilde’a.

Paryż jest przepiękny, spokojny i malowniczy, dlatego będąc tam nie zwiedzajcie go w pośpiechu, jak czegoś nie zwiedzicie to będziecie mieli pretekst żeby przyjechać do Paryża raz jeszcze. Będąc w Paryżu zwolnijcie, wyciszcie się od codziennego zgiełku (duża ilość turystów pewnie tego nie ułatwi), zjedzcie śniadanie pod wieżą Eifflą, wypijcie pyszną kawę i zjedzcie croissanta w urokliwej knajpce, a także spróbujcie macarons w słynnej kawiarni Ladurée.

DSC_8519

Po smacznej przekąsce wybierzcie się na zakupy do Galerii Lafayette, niekoniecznie po to żeby coś kupić, ale żeby zobaczyć sklep, który jest prawdziwym dziełem sztuki.

DSC_8677

Jeżeli wybieracie się na dłużej niż weekend i planujecie bardzo dużo zwiedzać, to warto kupić Paris Museum Pass, na 4 dni kosztuje 56 Euro (są jeszcze 2- i 6- dniowe), dzięki temu będziecie mieli możliwość wejścia do ok. 60 różnych atrakcji Paryża bez dodatkowego kupowania biletów i bez stania w kolejkach po te bilety. W Paryżu jest to m.i. Luwr, Panteon, Łuk Triumfalny i wiele innych. My nie kupiliśmy Paris Museum Pass, bo młodzież do 25. roku życia, mająca obywatelstwo w Unii Europejskiej do wielu miejsc wchodzi za darmo albo za niższą opłatą, wystarczy dokument potwierdzający wiek.

Na śniadanie przed powrotem do Polski wybraliśmy się pod Moulin Rouge, żeby nacieszyć się ostatnimi chwilami w Paryżu

IMG_1492

Mnie Paryż całkowicie zauroczył, dlatego z przyjemnością wybiorę się tam raz jeszcze. Nawet mi trochę smutno, że w tym roku nie wybraliśmy się na majówkę do Paryża.

Pozostałe informacje na temat Paryża znajdziecie tutaj: cz. 1 i cz. 2

Mam nadzieje, że zachęciłam Was do wybrania się co najmniej na weekend do Paryża. Planujecie wkrótce taki wypad?