Co prawda nie jestem w ciąży już od jakiegoś czasu, ale nadal pamiętam te wspaniałe rady i uwagi.

Wiadomo, że kobieta w ciąży (a później jej dziecko) to dobro narodowe, atrakcja i ciekawostka dla rodziny, znajomych, a nawet dla obcych. Dlatego też trzeba się interesować KAŻDYM aspektem jej życia (i pożycia), no i oczywiście doradzać w KAŻDEJ możliwej kwestii, nie ważne czy ktoś się zna na temacie czy nie, na pewno wie więcej i lepiej niż ona sama.

Właśnie dlatego kobieta w ciąży CODZIENNIE spotyka się z najróżniejszymi „uprzejmościami i radami” od osób bliższych, dalszych, a nawet nieznajomych. Odnoszą się one do różnych aspektów, dlatego postanowiłam je podzielić następująco:

„Uprzejmości i rady” odnoszące się do wyglądu:

  1. Ile już przytyłaś? – ja się Ciebie nie pytam ile przytyłaś przez ostatnie kilka miesięcy, więc nie rozumiem czemu Ciebie to tak interesuje. Nie wiesz jak zagadać, to najlepiej nic nie mów;
  2. Ale chyba zamierzasz szybko po porodzie schudnąć? – moja znajoma usłyszała taką „uprzejmość” od teściowej… Pewnie się bidulka obawiała, że jej synek całe życie będzie musiał patrzeć na swoją spasioną partnerkę;
  3. Widać po buzi, że jesteś w ciąży – bo niby na buzi też przytyłam czy jak?
  4. Widać po buzi, że dziewczynka będzie – yhy… bo dziewczynka odbiera mamie urodę, a ja nagle zbrzydłam?
  5. Pani będzie miała bliźniaki – Pan chyba też… Zresztą co najwyżej bliźnięta, bo bliźniak to taki dom;
  6. No ale widać już brzuszek – powiedziane przez kolegę, za którym za bardzo nie przepadam, chyba nie wiedział jak zagadać, bo wszyscy dookoła twierdzili, że brzuszka jeszcze nie widać…
  7. Ale brzuch to masz na chłopaka, na pewno chłopak będzie – dziwne, bo dwóch lekarzy na USG stwierdziło, że ma być dziewczynka…

„Uprzejmości i rady” odnoszące się do porodu:

  1. Kiedy w końcu urodzisz? – to już klasyk klasyków – no nie wiem, kiedy mi się zachce, może dopiero za kilka miesięcy albo za rok najlepiej, przecież końcówka ciąży to sama przyjemność i nie chce żeby się kończyła;
  2. Serio zamierzasz rodzić naturalnie? Bo siostra kuzynki znajomej brata moje chłopaka to ledwo przeżyła i powiedziała, że nigdy więcej naturalnego porodu – tak, każda kobieta w ciąży uwielbia słuchać wszelkich dramatycznych historii okołoporodowych kompletnie obcych osób;
  3. Cesarskie cięcie? Sama tak chcesz czy to wskazanie medyczne? – a jakie to ma dla Ciebie znaczenie?
  4. Cięcie lepsze od naturalnego, bo nie boli, a naturalny od cięcia, bo szybciej możesz zacząć chodzić… – no tak ile osób tyle opinii…
  5. Brzuch już Ci opadł, urodzisz wcześniej – szkoda, że nie możesz podać dokładnego dnia tego wcześniejszego porodu, skoro już taki specjalista z Ciebie;

pregnancy-woman

„Uprzejmości i rady” odnoszące się do „dość” prywatnego życia:

  1. Uprawiacie sex w ciąży? – A Wy uprawiacie sex bez ciąży? Albo nie mów, bo w zasadzie mnie to nie interesuje i Ciebie też nie powinno;
  2. Planujesz karmić piersią? – A jeśli nie, to co? Chcesz mi kupić zapas mleka modyfikowanego a może od razu odebrać prawa rodzicielskie?
  3. Będziesz mogła wrócić do pracy po macierzyńskim? – pytanie zadane w 4 miesiącu ciąży – Skąd mam wiedzieć co będę robiła i myślała za ponad rok, prawie półtora…
  4. Znowu jesteś w ciąży? – tak mi się ostatnio spodobało, że znowu zaszłam;
  5. Ale chyba nie będziecie spali z dzieckiem w łóżku – A co Ci do tego? Obawiasz się, że będziemy wtedy mieli za mało miejsca, czy jak?
  6. Cycki Ci mocno urosły? – Po pierwsze to piersi, a po drugie to w jakim celu potrzebujesz tej informacji, stanik chcesz mi kupić?
  7. Nie no Ty nie będziesz miała problemu z karmieniem naturalnym – Specjalista od laktacji się znalazł…
  8. To kiedy następne? Żeby parka była – Ja się nie pytam kiedy Wy będziecie mieli pierwsze dziecko, więc nie wiem czemu Ciebie interesuje kiedy ja będę miała następne;
  9. Pewnie się nudzisz w domu – Jasne, bo wcześniej moją jedyną rozrywką, pasją, hobby i zainteresowaniem była praca;
  10. Szkoda, że pierwsza będzie dziewczynka – Dla nas najważniejsze żeby dziecko było zdrowe, ale ciekawe czemu Ty tak bardzo przejmujesz się płcią naszego dziecka…

„Uprzejmości i rady” mające na celu wywołanie strachu (chyba):

  1. Teraz to się dopiero zacznie, no i oczywiście koniec ze snem – ale, że co się zacznie? Czyli już co najmniej do 18-stki mojego dziecka się nie wyśpię?
  2. No to będziecie musieli oddać komuś psa – A w jakim celu albo z jakiego powodu?
  3. Na wakacje to wyjedziecie dopiero za kilka lat – Nie słyszałam, żeby wprowadzono zakaz na wyjazdy wakacyjne osobom posiadającym dzieci;
  4. Czujesz ruchy? – Pewnie, że czuję, jakbym nie czuła to bym jechała na Izbę Przyjęć;
  5. Wyśpij się na zapas – A Ty się w weekend wysypiasz na zapas, tak na cały tydzień?

Powyższe zestawienie „uprzejmości i rad” wraz z możliwymi odpowiedziami oczywiście jest tylko przykładowe, w ciąży wysłuchuje się ich dużo, dużo więcej, chociażby historie o śmierci łóżeczkowej albo teksty typu „Jak się czujesz” słyszane codziennie potrafi zirytować, tym bardziej, że w zasadzie codziennie czujesz się tak samo lub marudzenie znajomych „Kiedy w końcu gdzieś z nami wyjdziecie”, no bo ile Ciebie mogą boleć plecy albo nogi… Cieszę się, że nie wszystkie usłyszałam osobiście…

Droga osobo zwracająca się do kobiety w ciąży:

Jeśli chcesz powiedzieć jeden z powyższych tekstów to lepiej od razu zamilcz na wieki!!

A Wy jakiego tekstu w ciąży najbardziej nie lubiłyście?