Czyli do roczku pozostało już mniej niż więcej czasu.

Hania już bardzo stabilnie, samodzielnie siedzi, a czasami próbuje się nawet podnosić i stać na nóżkach, dlatego najbardziej jej się podoba jak trzymamy ją za ciałko i może „stawiać” kroki.

Jednak takie trzymanie jej nie jest proste, bo Hania na prawdę jest coraz cięższa, więc noszenie jej momentami jest dla mnie nie lada wyzwaniem, ale nie będę narzekała, bo jak zacznie chodzić to dopiero się zmęczę.

Coraz częściej myślę, że ominie nas etap raczkowania/czołgania się i Hania od razu przejdzie do chodzenia. Jakoś chyba niespecjalnie jest zainteresowana raczkowaniem. Za to chyba już przygotowuje się do lata, bo często robi tzw. plank (deskę).

Hania poznaje coraz więcej nowych smaków za pomocą BLW, był już ziemniak, marchewka, jabłko i kalafior.

Cały czas się rozgląda i sprawdza czy jesteśmy w pobliżu, ale nie płacze kiedy nie ma nas w pobliżu, jest ze znaną sobie osobą, np. z babcią.

W kwestii zębów nic się nie zmieniło, nadal nie ma ani jednego.

P.S. Sesja oczywiście zakończyła się odklejeniem naklejki z liczbą miesięcy.

#Haniadokochania

DSC_0569

DSC_0580

DSC_0598

DSC_0636

DSC_0640

DSC_0652

DSC_0654

DSC_0670

DSC_0678

DSC_0682

DSC_0704

DSC_0709

DSC_0714