Czyli o czym warto pomyśleć zanim zajdzie się w ciążę.

Jeżeli planujesz wkrótce zajść w ciąże to koniecznie pomyśl o tych pięciu, bardzo istotnych rzeczach. Nas ciąża zaskoczyła i musiałam się uporać „na szybko” ze wszystkimi poniższymi kwestiami, dlatego 2015 rok był dla mnie jak dotąd najbardziej intensywnym rokiem, a to jeszcze nie koniec. Wszystko wskazuje na to, że 2016 rok będzie równie wypełniony i szalony.

Dlatego nawet jeśli nie planujesz ciąży, to tak na wszelki wypadek, bo nigdy nie wiesz co i kiedy Cię w życiu spotka, warto uporządkować te kwestie:

  1. Zdrowie: każdy powinien conajmniej raz w roku się przebadać, zrobić morfologię, sprawdzić poziom TSH, a kobiety powinny chodzić regularnie do ginekologa i wykonywać cytologię;
  2. Ślub/wesele – jeśli macie swojego ukochanego, z którym chcecie spędzić resztę swojego życia, to warto mieć uporządkowane kwestie stanu cywilnego. My niestety jeszcze małżeństwem nie jesteśmy, a przez mój przedłużający się pobyt w szpitalu pojawił się problem z zarejestrowaniem Hani w urzędzie stanu cywilnego. Na szczęście udało się ostatecznie załatwić, iż Pani z Urzędu Stanu Cywilnego pofatygowała się do szpitala. Pomijam już fakt, że wszyscy o tatku mówili w szpitalu, że jest „MĘŻEM”. Niektórzy nie wyobrażają sobie żeby dziecko się urodziło zanim wezmą ślub, a wtedy na szybko organizują ceremonię, co jest moim zdaniem bez sensu, bo to żadna przyjemność tańczyć z brzuszkiem na własnym weselu; 
  3. Mieszkanie – niestety my „na szybko” zdecydowaliśmy się na remont mieszkania do którego jakiś czas temu się wprowadziliśmy, chociaż nadal brakuje wielu podstawowych rzeczy, takich jak lustra, piekarnik, pralka, itd. Wcześniej wynajmowaliśmy mieszkanie, ale przy dodatkowym człowieczku byłoby ono dla nas za małe. Remont oczywiście się przedłużał i pochłaniał coraz więcej kasy, no ale wszyscy wiedzą, że „wykańczanie wykańcza”. Jedno i drugie wywoływało w nas coraz większe nerwy i przemęczenie. Dodatkowo, tymczasowe, ale przedłużające się mieszkanie z rodzicami powoli przestawało być komfortowe dla obu stron;
  4. Szkoła – oczywiście, że da się pogodzić jakąkolwiek edukację z posiadaniem dziecka, ale na pewno łatwiej jest jeśli pewien, na dany moment wystarczający etap będzie ukończony. Trudno jednocześnie całą noc nosić płaczące dziecko i uczyć się na zaliczenie egzaminu, ja sama nie wiem jak mi się udało zaliczyć pierwszy rok aplikacji adwokackiej; 
  5. Umowa o pracę – jeżeli masz umowę zlecenia, upewnij się czy masz odprowadzane składki chorobowe, jeśli nie to nie będzie Ci się należał zasiłek macierzyński (!). Szkoda by było, żeby po długim okresie „pracy” okazało się, że nie przysługują Ci żadne pieniądze z tytułu urodzenia dziecka. Nawet jeśli miałoby to być „tylko” parę złotych miesięcznie to zawsze lepiej je dostawać niż nie mieć nic.

To kiedy zaczynacie porządkować swoje życie? Jeszcze w kwietniu czy dopiero po majówce?

IMG_2973-kopia