Już za chwilę, już za momencik będzie roczek…

9 miesiąc Hania rozpoczęła od opanowania umiejętności siadania, więc można powiedzieć, że jest już samodzielnie mobilna, bo potrafi sama siadać, stawać przytrzymując się czegokolwiek no i oczywiście raczkować. W ogóle uważam, że w 9 miesiącu zaszło najwięcej zmian.

26 maja obchodziłyśmy pierwszy wspólny Dzień Matki, miałam nadzieje, że Hani prezentem dla mnie będzie pierwsze ‚Mama’, ale miało to miejsce dopiero dwa dni później. Co prawda, wydaje mi się, że Hania jeszcze nie do końca rozumie, że ‚Mama’ to ja, ale na wszystko przyjdzie czas.

No i wreszcie pojawiły się pierwsze zęby, jak do tej pory wszystko odbyło się bezobjawowo i bezboleśnie. Jednego dnia ktoś wspomniał coś o ząbkowaniu, więc postanowiłam spojrzeć Hani w szczękę, a tam wydawało mi się, że coś się na dole pokazuje, ale nie byłam pewna. Później kiedy tatko spojrzał to śmiał się ze mnie i twierdził, że nic tam nie widać, a już na następny dzień pojawiły się dwie dolne jedynki.

Największą radość Hani sprawia raczkowanie, ale nie ma się co dziwić, w końcu może dotrzeć do każdego miejsca w domu i rozrabiać w każdym jego kącie. Jedynym niebezpieczeństwem dla niej są schody, które niestety bardzo jej się spodobały. Na szczęście udało nam się w miarę je zabezpieczyć, więc ma do nich bardzo ograniczony dostęp. Dodatkowo, uwielbia kiedy ją gonimy, wtedy ucieka, co chwilę się odwraca, sprawdza czy ją gonimy i śmieje się w głos.

Tym razem w trakcie sesji Hani udało się odwiązać jej balon i spuścić z niego powietrze.

 9 miesiąc Hania kończy nauką chodzenia z tatą za rączki, co bardzo mi się nie podoba, bo jak zacznie sama chodzić to już na pewno jej nie dogonię.

#Haniadokochania

DSC_0310

DSC_0318

DSC_0332

DSC_0389

Wydało się kto tak na prawdę dmucha te balony do sesji.

DSC_0376

DSC_0367

DSC_0352

DSC_0409

DSC_0411

DSC_0422

DSC_0424

DSC_0432

DSC_0462